Markowska zagrała na weselu u ostrowczan
Dodane przez administrator dnia Lipiec 18 2011 20:55:08
Gwiazda polskiej sceny muzycznej, Patrycja Markowska zagrała w jedną z sobót na przyjęciu weselnym u mieszkańców Ostrowca.
Treść rozszerzona
Gwiazda polskiej sceny muzycznej, Patrycja Markowska zagrała w jedną z sobót na przyjęciu weselnym u mieszkańców Ostrowca.

Dobra muzyka na weselu to zaraz po kotlecie i „ognistej wodzie” najważniejszy element uroczystości. Rodzaj muzyki może być różny, tak jak różni są goście. Jedni potrafią się bawić tylko przy określonej muzyce, inni tańczą, kiedy im wesoło, a co niektórzy bawią się przy każdym „kawałku”. Jednak, gdy na weselu zagra gwiazda, to nikt z gości nie usiedzi spokojnie. Jest tylko jeden warunek, musi być nas na nią stać.

Wynajęcie polskiego wokalisty lub wokalistki na wesele to koszt od 7 do 80 tys. zł. Za 7 tys. do kotleta wystąpi Shazza. W przedziale cenowym od 10 do 30 tys. znajdują się: Krzysztof Krawczyk, Mandaryna, Perfect, Urszula oraz Stachursky. Od 30 do 50 tys. kosztuje występ: Bajmu, Ich Troje, Maryli Rodowicz, Tatiany Okupnik, Blue Cafe oraz Kayah. Za Budkę Suflera trzeba zapłacić znacznie więcej, nawet 80 tys. zł.

Przeciętny zespół za wesele pobiera opłatę około 4 tys. zł i jak dodamy do tego jeszcze 3 tys., to mamy gwiazdę przeciętnego formatu oraz powód do dumy, że na naszym weselu zagrała znana osoba.

Dużo szczęścia miała para młoda z Ostrowca, u której zespół Patrycji Markowskiej zagrał na weselu, nie biorąc ani grosza.
Wokalistka wraz ze swoim zespołem koncertowała przed kilkoma tygodniami w Ożarowie. Po koncercie zespół zatrzymał się w hotelu w Jacentowie. W tym czasie w restauracji trwała zabawa weselna ostrowczan, Gosi i Ariela Grabowców.
- Było to dla nas ogromnie miłym zaskoczeniem, kiedy kapela Patrycji Markowskiej przyszła i zapytała, czy może specjalnie dla nas wykonać jeden z kawałków na naszym weselu- mówią państwo młodzi.

Taka gwiazda, rzec można „perełka” polskiej sceny muzycznej, na weselu, to niecodzienność. Nie każdy ma tak dużo szczęścia.
- Można powiedzieć, że mieliśmy niezłego farta. Patrycja Markowska u nas na weselu – w dalszym ciągu nie dowierzam. Mamy duży powód do dumy. Zespół towarzyszył nam jeszcze przez jakiś czas za stołem. To dla nas fantastyczny prezent, który pozostanie długo w pamięci. W dodatku mamy to wszystko uwiecznione na kamerze. Będzie się czym chwalić przed znajomymi– mówi pan młody.
Piosenkarka zrobiła bardzo miłe wrażenie na swoich fanach, a zarazem gościach weselnych. Artystka chętnie też pozowała do zdjęć.

- Kiedy wyszliśmy przed budynek, by zaczerpnąć świeżego powietrza, nie mogliśmy uwierzyć własnym oczom. Przez restauracją stała Patrycja Markowska. Bez chwili zastanowienia podbiegliśmy do niej i poprosiliśmy o wspólne zdjęcie. Menagerka i ochroniarze gwiazdy z grymasem na twarzy niechętnie na to przystali, ale sama artystka bez wahania się zgodziła. Powiedziała „dla fanów wszystko”– opowiadają Iza i Krzysiek Słodkiewicz, goście weselni.

Fuksja