przypomnij hasło    
UWAGA:
Bieżące wiadomości
Stop przemocy i obojętności - Zwierzę to nie rzecz
07-03-2011, 17:12:28 · Ostrowiec Świętokrzyski · 0 komentarzy · 1849 czytań · Drukuj
Stop przemocy i obojętności - Zwierzę to nie rzeczZwierzęta są żywymi istotami, odczuwają ból, cierpienie, nie tylko fizyczne, ale również psychiczne. Wiele osób o tym zapomina i nie ma tygodnia, by media nie doniosły o bestialstwie wobec zwierząt. W województwie świętokrzyskim, jako pierwszym w Polsce, po doniesieniach o skandalicznym traktowaniu psów w schroniskach w Kielcach i Starachowicach wojewoda powołała pełnomocnika do spraw zwierząt. Kilka dni temu do odwołania został zamknięty targ bydła w Bodzentynie.

W Ustawie o Ochronie Zwierząt napisane jest, że zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę. Prawo o ochronie zwierząt od blisko pięciu lat za nieuzasadnione lub niehumanitarne zabijanie zwierząt i znęcanie się nad nimi przewiduje karę tylko do roku więzienia, ograniczenia wolności lub grzywnę. Kary są niskie. Na szczęście coraz więcej sądów decyduje się na ich stosowanie i zamykanie do więzienia oprawców zwierząt.

- Bardzo często dostajemy sygnały, że psy bezdomne obrzucane są kamieniami. Nie tak dawno nietrzeźwy mieszkaniec Ostrowca poszczuł swoim psem błąkającego się po osiedlu kundla. Sprawa trafiła do sądu- mówi Agata Ciesielska, wiceprezes Ostrowieckiego Stowarzyszenia Przyjaciół Zwierząt „Animals”.
W 2009 roku w całej Polsce stwierdzono 1386 przypadków znęcania się nad zwierzętami. W 2010 roku w samym województwie świętokrzyskim takich przypadków było aż 46, zaś do KPP w Ostrowcu wpłynęło 7 zgłoszeń.

- Kilka tygodni temu otrzymaliśmy telefoniczne zgłoszenie od mieszkańca Boksycki, że w lesie na gałęzi wiszą zwłoki psa. Inne przypadki znęcania się nad zwierzętami domowymi, jak i dzikimi, jakie odnotowaliśmy w 2010 roku, to między innymi znalezienie w reklamówce szczeniąt, gdzie kilka z nich już było martwych, kopanie i podpalenie sierści kotu, kopanie i w efekcie zmiażdżenie jeża chodzącego chodnikiem, rzucanie w kaczkę na Gutwinie kamieniami, co spowodowało jej zabicie - powiedział oficer ostrowieckiej policji, Rafał Pietrkiewicz.

Bezpańskie psy można spotkać na każdym ostrowieckim osiedlu. Zwierzętom pomaga Stowarzyszenie „Animals”. Wolontariusze oceniają, że gdyby mieli sto miejsc do dyspozycji dla bezdomnych zwierząt, to w tydzień byłyby zapełnione.
- Mamy pierwsze sukcesy w adopcjach i ratowaniu psów. Zależy nam na zorganizowaniu tymczasowego azylu, to w jakimś stopniu rozwiązałoby problem bezdomności zwierząt. Mamy nadzieję, że w tym roku azyl powstanie. Nasze możliwości już się powoli wyczerpują. Jeżeli psy byłyby w jednym miejscu, to opieka nad nimi byłaby mniej kłopotliwa. Prowadzimy z władzami miasta rozmowy na temat powstania schroniska, które jest niezbędne na naszym terenie. Na razie na taką inwestycję nie ma środków- mówią członkowie Stowarzyszenia.

W myśl ustawy o ochronie zwierząt problem bezdomnych zwierząt rozwiązywany jest przez gminy w dwóch płaszczyznach - sterylizacja, adopcja, uśmiercanie ślepych miotów oraz zapewniania opieki zwierzętom aktualnie bezdomnym w niekomercyjnych schroniskach prowadzonych przez organizacje społeczne.
- Pomagamy zwierzętom z potrzeby serca. To nie jest nasz obowiązek, a gminy. Dopóki miasto nie wybuduje schroniska, możemy pomagać, ale tylko w ograniczonym zakresie- dodają członkowie Stowarzyszenia.

Anna Dębniak, Artur Stanior i Agata Ciesielska przyznają, że przez ostatnich kilka miesięcy, odkąd działa Stowarzyszenie, nie mieli sygnałów o znęcaniu się ludzi nad zwierzętami. Nie oznacza to jednak, że nie ma takiego problemu.
- Spotykałyśmy się kilka razy z zagłodzeniem lub głodzeniem psów. Właściciel „bokserki” tłumaczył, że nie miał na pokarm. Pies jest już po sterylizacji i trafił do nowego domu. Mieliśmy przypadek młodego amstafa. Pies był regularnie bity przez właściciela. Po wielu perypetiach udało się go uratować i pies pojechał pod Poznań. Głośna była sprawa psa przywiązanego przy Tesco. Zwierzę ma już nowego właściciela. Często spotykamy się z sytuacją, że kilkanaście psów jest na podwórku. Biegają bez opieki. Ludzie są nieświadomi, że wyrządzają im krzywdę- przyznają członkowie „Animals”.

- Jeżeli chodzi o ochronę zwierząt, to wszystkich interwencji różnego rodzaju, jakie wpłynęły w zeszłym roku, było ponad czterysta jedenaście. Najczęściej były to zgłoszenia o bezdomnych zwierzętach, bezpańskich psach spacerujących po mieście, o niewłaściwym trzymaniu zwierząt czy to, że właściciele swoich pupili, wychodząc z nimi na spacer, nie sprzątają psich odchodów. W zasadzie nie ma dnia, żebyśmy nie otrzymali zgłoszenia o bezpańskich zwierzętach. Zadawanie bólu, cierpienia zwierzętom jest przestępstwem i tym zajmuje się policja - uzupełnił komendant ostrowieckiej straży miejskiej, Andrzej Kaniewski. - Naszą rolą jest zapobieganie tego typu zjawiskom, sprawdzenie, czy faktycznie zwierzę przebywa w miejscu publicznym i czy stwarza zagrożenie. Następnie przekazujemy sprawę odpowiednim służbom. Rolą urzędu miasta jest wyłapanie bezpańskich zwierząt- dodał komendant.
Zakład Usług Miejskich w Ostrowcu Św. wydaje rocznie 35 tysięcy złotych na bezpańskie psy.

- Najczęściej otrzymujemy zgłoszenia typu, że pies „wałęsający” się po ulicy lub w pobliżu szkoły, gdzie znajduje się młodzież, jest agresywny. Wtedy rakarz chwyta psa i zostaje on odwożony do lecznicy, gdzie przebywa przez jakiś czas. Gdy uzbiera się dużo złapanych psów, zostają one przetransportowane do schroniska w Mielcu, z którym gmina ma podpisaną umowę - powiedział dyrektor ostrowieckiego ZUM -u, Zbigniew Wesołowski. - Często też otrzymujemy zgłoszenia o potrąceniu psa przez pojazdy, zwłokach psów leżących na jezdni. Wtedy naszą rolą jest uprzątnięcie martwego zwierzęcia z jezdni. Raz w miesiącu firma utylizacyjna, z którą mamy podpisaną umowę, przyjeżdża zabrać je do utylizacji - dodał Wesołowski.
Wiele zwierząt błąkających się po mieście ma właścicieli. Gros to zagubione psy. Sporym ułatwieniem w „namierzeniu” właściciela byłoby czipowanie. Straż miejska zaopatrzona w czytniki bez problemu dotarłaby do opiekuna psa.

Fuksja, G. Misiewicz
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Dołącz do nas na Facebooku
Popularne wiadomości
Policja wyjaśnia - Zmarli n...
Feralny wieczór - Kobieta w...
Samobójstwo w tirze
Śmiertelne pobicie
Markowska zagrała na weselu...
Mężczyzna zmarł - Śledztwo ...
Konkurs Miss "Wiadomości Św...
Płatos przejmie akcje KSZO?
Wygraj Pizzę z dostawą do d...
Justyna Jedlikowska i Edmun...
Pogoda
Pod Patronatem Wiadomości

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.