przypomnij hasło    
UWAGA:
Bieżące wiadomości
Horror w Szpitalnej Izbie Przyjęć
04-10-2016, 16:21:43 · Ostrowiec Świętokrzyski · 0 komentarzy · 449 czytań · Drukuj
Horror w Szpitalnej Izbie PrzyjęćOd kilku tygodni przetacza się w mediach, na forum rad miasta i powiatu dyskusja o szpitalu w Ostrowcu. Przy okazji powraca nierozwiązany problem Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, konkretnie obecności na SOR osób pod wpływem alkoholu, co jest już nie tylko uciążliwe, ale staje się niebezpieczne dla personelu i pacjentów.
Z problemem pacjentów pod wpływem alkoholu, często bezdomnych, Szpitalna Izba Przyjęć boryka się od chwili zlikwidowania Izby Wytrzeźwień.
Przytaczając statystyki Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, bardzo wyraźnie widać, jak poważny jest to problem i jaka jest jego skala. W ubiegłym roku na SOR dowiezionych było 1897 osób pod wpływem alkoholu. W tym roku od stycznia do końca sierpnia przyjęto ponad 1200 nietrzeźwych. Średnio w miesiącu takich osób gości od 40 do 50. W weekendy zdarza się, że na dobę zgłasza się na SOR 76 osób, w tym 13 - 15 pod wpływem alkoholu.
- Pacjenci ci są transportowani również na badania, konsultacje, Dają o sobie znać unoszącym się fetorem, wyzwiskami, przekleństwami i wszczynają awantury. Personel SOR nie raz miał postawiony zarzut od innych pacjentów oczekujących na pomoc, że wolimy się zajmować pijanymi niż normalnymi ludźmi. Rozumiem, że budzi to ogromne oburzenie i sprzeciw społeczny innych chorych- mówi Wiesław Wojarski, dyrektor do spraw lecznictwa w Szpitalu Powiatowym w Ostrowcu.
Doktor Wojarski, jak i inni pracownicy Izby Przyjęć mówią wprost o braku bezpieczeństwa. Zdarzają się przypadki pobicia przez agresywnych pacjentów pod wpływem alkoholu personelu SOR, grożenie innym pacjentom, niszczenie aparatury medycznej i sprzętu na oddziale. Faktem są takie zdarzenia jak: duszenie lekarza przez pijanego pacjenta, uderzenie w głowę czy brzuch sanitariusza SOR, kopanie, gryzienie, plucie na personel. Pijani załatwiają potrzeby fizjologiczne na oczach personelu i innych chorych, zdarza się, że są tak upojeni i próbują palić papierosy na sali z dostępem do tlenu. Nie do rzadkości należy picie alkoholu, wyzwiska, ubliżanie personelowi SOR, bójki i przepychanki pomiędzy pijanymi pacjentami na sali. Dochodzi również do aktów seksualnych, ponieważ pijani mężczyźni i kobiety leżą na jednej sali.
Każdorazowe przywiezienie pijanej osoby na SOR wiąże się również z kosztami dla szpitala i to niemałymi. Przeważnie są to osoby bezrobotne, nieubezpieczone, ale opieka medyczna im się należy.
Doktor Wojarski wylicza, że koszt pobytu jednego pacjenta pod wpływem alkoholu to 500 zł. Nietrzeźwy ma wykonywane badania tomografem komputerowym aby wykluczyć urazy czaszkowo-mózgowe, badania laboratoryjne, trzeba doliczyć zabiegi pielęgniarskie, badanie lekarskie. Każdy z pijanych z reguły ma otarcia naskórka na głowie, rany. Nikt takiej osoby nie puści bez wykonania badania tomografem, dlatego że wielokrotnie się okazywało, że ma krwiaki śródmózgowe i wymaga interwencji.
- Niestety są to bardzo roszczeniowi pacjenci. Żądają ciepłego koca, smacznego posiłku, czystego ubrania. Często zdarza się, że ten sam pacjent trafia kilka razy w ciągu doby na SOR, często z większą liczbą promili, dodatkowymi urazami, które wymagają kolejnego badania i diagnostyki- mówi doktor W. Wojarski.
Niektórzy z nich Izbę Przyjęć traktują jak noclegownię z darmową stołówką w jednym. Rekordzistą jest 54 letni mężczyzna, który od stycznia do września był w szpitalu 50 razy. Inny bywalec, 50 letni mężczyzna na SOR gościł 21 razy, jego młodszy kompan ma na swoim koncie 12 pobytów.
Tak trudne warunki pracy na SOR sprawiają, że coraz częściej pojawia się problem ze skompletowaniem obsady na dyżur.
- Nie ma chętnych do pracy na SOR. Grafiki obsadzane są z coraz większym trudem. Codziennie na Izbę zgłasza się ponad sto osób, a żaden lekarz w przychodni tylu pacjentów nie przyjmuje. Pijana osoba czasami potrafi angażować w obsługę trzy, cztery osoby. To jest niemożliwe, aby tak dalej funkcjonował SOR. Jeśli sytuacja się nie zmieni, nie będzie możliwe funkcjonowanie bez obsady lekarskiej. A trudno jest, bo nikt nie chce pracować w tak ciężkich warunkach za żadne pieniądze- przestrzega dyrektor do spraw lecznictwa.
Rozwiązaniem choć częściowym było utworzenie sali konsultacyjnej dla tych osób, z czterema łóżkami, odizolowanej od pozostałych pacjentów, zatrudnienie dodatkowych sanitariuszy, którzy pilnują porządku. Nie jest to jednak panaceum na problem z pijanymi na Izbie Przyjęć, choćby dlatego, że jest ich więcej niż łóżek na wydzielonej sali. W planach jest budowa nowego pawilonu Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Zanim to jednak nastąpi, konieczne jest podjęcie szybkich działań. A pomysłów na rozwiązanie tego problemu chyba nie ma nikt.
G. Soboń
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Dołącz do nas na Facebooku
Popularne wiadomości
Policja wyjaśnia - Zmarli n...
Feralny wieczór - Kobieta w...
Samobójstwo w tirze
Śmiertelne pobicie
Markowska zagrała na weselu...
Mężczyzna zmarł - Śledztwo ...
Konkurs Miss "Wiadomości Św...
Płatos przejmie akcje KSZO?
Wygraj Pizzę z dostawą do d...
Justyna Jedlikowska i Edmun...
Pogoda
Pod Patronatem Wiadomości

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.