przypomnij hasło    
UWAGA:
Bieżące wiadomości
Co chce zrobić i co chce zobaczyć, zapisał na kartce papieru, teraz to konsekwentnie realizuje
01-09-2011, 18:38:41 · Ostrowiec Świętokrzyski · 0 komentarzy · 1204 czytań · Drukuj
Co chce zrobić i co chce zobaczyć, zapisał na kartce papieru, teraz to konsekwentnie realizujeMichał Maj parkour trenuje od 6 lat. Napisał książkę pt. „Sen Mistrza”, która traktuje o technikach efektywnego wypoczynku i regeneracji organizmu. Książka została wydana jako E-Book przez czołowe polskie wydawnictwo specjalizujące się w tego typu publikacjach. Do tej publikacji powstała także wersja audio – tak zwany Audiobook. Michał w tym momencie jest w trakcie podróży do Afryki. Wybrał się tam autostopem.

Konrad Koneczny: Kiedy zacząłeś swoją przygodę z parkour?

Michał Maj: Trenować zacząłem w 2005 roku. W tamtych czasach niewiele osób trenowało. Parkour był czymś nowym. Nawet wśród mieszkańców nie za dobrze było to odbierane. W 2006 roku powstała większa paczka, z którą wspólnie trenowaliśmy i do tej pory trenujemy.

Konrad Koneczny: Możesz zdefiniować parkour?

Michał Maj: Dla mnie parkour jest formą rozwoju. Parkour sprawił, że zacząłem się zastanawiać nad tym, iż trzeba ciągle się rozwijać i uczyć nowych rzeczy. Jak już wcześniej wspomniałem, zacząłem trenować w 2005 roku, jakieś 6 lat temu. Wówczas moim jedynym obowiązkiem była szkoła. Natomiast teraz trzeba poważniej o życiu pomyśleć. Zastanowić się, jak zarabiać na życie i jak żyć. I właśnie widzę, co parkour mi dał. Nauczył mnie odpowiedzialności za siebie. Nauczył mnie również, że ciągle trzeba poznawać nowe rzeczy, ciągle trzeba się rozwijać. Moja prywatna definicja parkour to sposób na rozwój samego siebie. Dla przykładu przywołam sytuację związaną z grą w piłkę nożną. Ucząc się gry w piłkę, rozwijamy się tylko i wyłącznie w tej dyscyplinie sportowej. Natomiast parkour wykorzystuje wszystkie mięśnie. Musisz szybko biegać, musisz mieć dobrą kondycję, musisz mieć silne ręce, aby się wspinać. Dzięki temu w kryzysowej sytuacji w naszym życiu jesteś w stanie sobie poradzić. Jesteś w stanie się gdzieś wspiąć czy szybko uciec. Jeżeli musisz przebiec 40 km, to jesteś w stanie to zrobić. Parkour rozwija wytrzymałość.

Konrad Koneczny: To co Wy robicie, ma po prostu ładnie wyglądać? Czy rzeczywiście tak jak przed chwilą Michale wspomniałeś można to wykorzystać w codziennym życiu?

Michał Maj: To zależy od sytuacji. Trenował ze mną kiedyś chłopak, który pracuje w straży pożarnej. Dla niego była to forma rozwoju i to wykorzystywał w swojej pracy. Myślę, że każdy z nas mógłby te umiejętności wykorzystać. Nie miałem jeszcze takiej typowej sytuacji, gdzie musiałbym użyć tego wszystkiego, czego się nauczyłem tak w 100 %, ale wyobraź sobie, że jest pożar. A ty jesteś w stanie po balkonach zejść na dół. Sport jest ważny w życiu. A parkour jest połączeniem kilkunastu dyscyplin sportowych z małymi elementami sztuk walki.

Konrad Koneczny: Ale takie sytuacje, o których wspomniałeś przed chwilą, mogą zagrażać życiu. A czy podczas Waszych treningów były jakieś poważne kontuzje?

Michał Maj: Myślę, że parkour nie jest niebezpiecznym sportem. W parkourze to ty odpowiadasz za swoje czyny. Każdy skok to jest twoja decyzja. I każdy odpowiednio trenując może ocenić, czy jest w stanie daną rzecz wykonać, czy nie. Wtedy nie ma miejsca na ryzyko. Nikt od razu nie skacze z dachu na dach, a pod spodem jest przepaść kilkunastu metrów. Zanim zrobi się taki skok, to powtarza się go 1000 razy na ziemi, na niewielkiej wysokości. Zresztą sam widziałeś, jak wygląda nasz dzisiejszy trening. Tutaj nie ma niebezpiecznych skoków, każdy jest przemyślany. Jeżeli ktoś trenuje mądrze i rozważnie, to wtedy naprawdę nie jest to kontuzjogenny sport. Trzeba też pamiętać o rozgrzewce. Naprawdę parkour nie jest ryzykowny, ponieważ sami dawkujemy to ryzyko. Sami widzimy, na co możemy sobie pozwolić.

Konrad Koneczny: Napisałeś książkę traktującą o technikach snu. Co Cię do tego skłoniło? Jako ekspert, co możesz polecić do efektywnego wypoczynku i skutecznej regeneracji?

Michał Maj: Jakiś czas temu stworzyłem sobie listę rzeczy, które w życiu chciałbym zrobić. Na tej liście były też miejsca, które chciałbym zobaczyć. I wśród tego napisałem również, że chciałbym napisać książkę. Jestem taką osobą, która nie tylko mówi, ale stara się też to zrobić. Byłem wtedy w Stanach Zjednoczonych i po pracy miałem trochę więcej czasu. Chciałem ten czas spożytkować i tak właśnie zacząłem pisać książkę. Zainteresowałem się rozwojem osobistym, m. in. jak efektywnie spać, jak zarządzać swoim czasem, jak efektywnie się uczyć. Sen był jedną z tych rzeczy, która zainteresowała mnie szczególnie. Przesypiamy 1/3 swojego życia. Dążę do tego, żeby efektywnie spać. Kiedyś byłem "śpiuchem". Lubiłem długo spać. Zauważyłem, że jednak marnuję czas. Interesując się tym tematem, odkryłem, że są pewne sposoby np. fazy snu, które pomagają nam efektywnie się regenerować. Na przykład lepiej czujemy się po 7,5 godzinach snu niż po 8. Pewnie wiele osób miało taką sytuację, że nastawiło budzik na 7:00. Obudzili się o 6:40, ale w związku z tym, że było jeszcze trochę czasu, to kładli się na drugi bok i przysypiali. Za 20 minut dzwoni budzik, a wtedy człowiek budzi się niewsypany z tego względu, że weszło się w inną fazę snu. Uważam, że wczesne wstawanie dużo daje. Przestawiłem się na wczesne wstawanie. Wstaję teraz o 6 rano i przez cały dzień mam więcej energii, jestem bardziej efektywny. Śpię krócej, śpię zdrowiej i lepiej się czuję.

Konrad Koneczny: Z tego co wiem, lubisz podróżować. Naprawdę dużo już zwiedziłeś. Możesz mi powiedzieć, która z tych podróży była przygodą Twojego życia?

Michał Maj: Każda podróż była przygodą mojego życia. Pierwszy wyjazd był do Czarnobyla. Wynikało to z tego, że interesuję się fotografią. Zawsze chciałem zrobić reportaż z tego miejsca. Trafiła się okazja, żeby pojechać. Następnie pojechałem na Alaskę. Tam spędziłem 1,5 miesiąca w wiosce Eskimosów. To było dla mnie coś całkowicie nowego. Wyjście poza swoją strefę komfortu, gdzie musiałem załatwić sobie konto w banku w Stanach Zjednoczonych, musiałem w urzędach załatwić sobie pozwolenie na pracę. Wtedy przełamałem się. Siedziałem tam całkowicie odcięty od świata. W promieniu 100 km była jedna wioska. Tam Eskimosi nawet po angielsku nie mówili. Praca trwała od 16 do 18 godzin na dobę. Była to dla mnie próba charakteru. Byłem też w lutym na Wyspach Kanaryjskich. Działałem wtedy w organizacji studenckiej i dostałem dofinansowanie na ten wyjazd. Następnie zacząłem eksperymentować z autostopem. Chciałem, aby te wyjazdy były ciekawą przygodą. Nie chciałem jechać z biurem podróży, chciałem jak najlepiej poznać dany rejon i ludzi. Ze znajomymi autostopem pojechaliśmy do Holandii. W marcu 2011 byłem w Indiach i ten kraj jest najciekawszy pod kątem różnic kulturowych. Dostałem tam szoku. Całkiem inne życie, całkiem inne miasto. Nie da się tego opisać. Pierwszego dnia siedzieliśmy z kolegą na dachu budynku i obserwowaliśmy, jak wygląda tam życie. Krowy chodzą po ulicach, każdy jeździ samochodami jak chce, duży hałas. Całkiem inaczej niż w krajach Europy Zachodniej.

Konrad Koneczny: Wspominałeś o liście rzeczy, które chcesz w życiu zrobić. Co jeszcze zostało na tej liście?

Michał Maj: Dużo rzeczy zostało. Ona jest ciągle aktualizowana. Jest tam np. zjeść miskę ryżu w Chinach, polecieć balonem, skoczyć ze spadochronem, zrobić aniołka na śniegu na Antarktydzie, nurkowanie w Tajlandii i tak dalej. Po zrealizowaniu pierwszego marzenia uwierzyłem, że wszystko jest możliwe. Wtedy właśnie udało się z kolejnymi, jak napisanie książki. Przebiegłem też maraton. Bardzo chciałem to zrobić. Teraz wybieram się autostopem do Afryki.

Konrad Koneczny: Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w podróży.

Michał Maj: Również dziękuję za rozmowę.

Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Dołącz do nas na Facebooku
Popularne wiadomości
Policja wyjaśnia - Zmarli n...
Feralny wieczór - Kobieta w...
Samobójstwo w tirze
Śmiertelne pobicie
Markowska zagrała na weselu...
Mężczyzna zmarł - Śledztwo ...
Konkurs Miss "Wiadomości Św...
Płatos przejmie akcje KSZO?
Wygraj Pizzę z dostawą do d...
Justyna Jedlikowska i Edmun...
Pogoda
Pod Patronatem Wiadomości

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.