przypomnij hasło    
UWAGA:
Bieżące wiadomości
K. Dziadowicz: Dużym wsparciem są dla nas kibice
31-08-2015, 10:23:52 · Ostrowiec Świętokrzyski · 0 komentarzy · 799 czytań · Drukuj
K. Dziadowicz: Dużym wsparciem są dla nas kibiceJednym z najbardziej doświadczonych zawodników ekipy pomarańczowo - czarnych jest grający w przeszłości na II - ligowym froncie Kamil Dziadowicz. O atmosferze w szatni, narzeczonej Karolinie i amnezji dotyczącej początków w piłce seniorskiej piłkarz KP KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski opowiedział w szczerej rozmowie "Wiadomościom Świętokrzyskim".

Bycie liderem zobowiązuje. To bardziej dodaje skrzydeł w kolejnym meczu czy je podcina?
- Ciężko teraz odpowiedzieć na to pytanie, bo dopiero co zasiedliśmy w fotelu lidera. Miejmy nadzieje, że pozostaniemy na nim na dłużej, ale najbliższy mecz pokaże, czy to pomaga, czy nie. Fotel lidera spowoduje na pewno to, że rywal będzie podchodził z większym respektem do naszego zespołu i będzie bardziej zmobilizowany. Nie zawsze może to być dla nas ułatwienie, każdy chce pokonać lidera lub też urwać mu choćby punkt.

Chyba nikt się nie spodziewał aż tak dobrego początku sezonu?
- Na pewno nikt nie zakładał aż tak dobrego startu ligi, bo doszło do paru zmian w zespole, ale na szczęście szybko udało nam się to poukładać i będziemy starali się kontynuować dobrą passę. Cieszy fakt, że trener fajnie to wszystko poukładał i wierzę, że z meczu na mecz to zrozumienie boiskowe będzie coraz większe, a to działa tylko na naszą korzyść. Wiadomo, że w każdym meczu wychodzimy z założeniem, żeby go wygrać. Jak dotąd wszystko idzie po naszej myśli, ale wszystko zawsze zweryfikuje boisko i rywal.

W czym tkwi tajemnica sukcesu?
- Myślę, że duży wpływ ma bardzo dobra atmosfera w szatni, to bardzo pomaga i czujemy, że stanowimy zespół. Każdy sobie pomaga, jak może. Oczywiście dużym wsparciem są dla nas kibice, bo wiadomo, gdyby nie oni, prawdopodobnie klubu już by nie było. Mamy dla kogo grać i dopóki atmosfera będzie dobra, to będzie to fajnie wyglądało, a i wyniki będą pozytywne.

Dobrze się czujesz jako typowy egzekutor czy wolisz grać w pomocy?
- Jako typowy egzekutor dopiero zaczynam, więc muszę się szybko przestawić. Dobrze się tam czuję, ale nie przeszkadza mi gra w pomocy czy w napadzie. Najważniejsze, że te bramki padają, a czy strzela napastnik, czy pomocnik, a nawet obrońca, to dla zespołu nie ma znaczenia.

Jesteście jedynym zespołem, który nie stracił jeszcze gola w lidze. Trener Tadeusz Krawiec kładzie jakiś wyjątkowy nacisk na grę obronną?
- Pracujemy nad każdą formacją w zespole. Kładziemy taki sam nacisk na obronę, jak i na napad. Cały zespól pracuje na to, żeby tracić jak najmniej bramek i żeby ich strzelać jak najwięcej. Jeśli układa się to tak jak chcemy i te cele są realizowane, to trzeba się z tego cieszyć. W meczu z rezerwami Wisły Kraków zanotowaliśmy cenny remis na trudnym terenie i najważniejsze, że nie straciliśmy bramki. Wiadomo, że szkoda, że nic nie strzeliliśmy, ale i ten jeden punkt jest cenny.

KSZO z meczu na mecz gra coraz bardziej kombinacyjną piłkę i widać, że cieszycie się grą. Czy to zasługa trenera?
- Tak myślę, że każdy zauważył zmianę w naszym stylu gry, bardzo dobrze rozumiemy się na boisku i sprawia nam to przyjemność, na pewno trener poukładał to po swojemu, ma swoją wizję naszej gry i stara się to wprowadzać w życie.

To dopiero początek ligi, ale pewnie masz już faworytów do walki o awans?
- Tak, mam swoich faworytów do walki o awans, ale wolę ich na razie nie zdradzać. Myślę, że jeszcze za wcześnie wyłaniać jakiś kandydatów, bo to jest naprawdę wyrównana liga i wszystko może się zmienić.

Kobieta jako sędzia piłkarski to dobry pomysł, czy lepiej niech tę profesję sprawują wyłącznie panowie? Masz z pewnością już jakieś doświadczenia boiskowe w tej kwestii, choćby po meczu z Podhalem?
- Rzeczywiście parę razy zdarzyło się, że sędziowała mi kobieta i nie wspominam tego jakoś bardzo negatywnie, ale jednak myślę, że to zajęcie powinny sobie darować (śmiech).

Co jest ważniejsze w karierze piłkarskiej - talent czy pracowitość?
- Myślę, że jedno idzie w parze z drugim, bo tak naprawdę obie cechy są potrzebne do gry w piłkę nożną. Sam talent bez poparcia pracą myślę, że może nie wystarczyć i w drugą stronę - sama praca bez odrobiny talentu to może być za mało.

Pamiętasz swój pierwszy mecz i swoją pierwszą bramkę w seniorskiej piłce?
- Głupio się przyznać, ale tak szczerze to nie pamiętam tej chwili - może dlatego, że to było już z osiem lat temu i miało prawo mi to wylecieć z pamięci (śmiech).

Myślałeś kiedyś, by porzucić rzemiosło piłkarskie? Ewentualnie czym byś się zajmował, gdybyś nie grał w piłkę?
- Tak, już parę razy ta myśl przechodziła mi przez głowę, głównie wtedy gdy były słabsze momenty w mojej przygodzie z piłką, ale na szczęście szybko one mijały. Ciężko mi jeszcze powiedzieć, co mógłbym robić, gdybym nie grał w piłkę - może jakaś trenerka? Wróciłem na studia, więc różnie to się może ułożyć.

Jak przystało na lidera, wykonaliście na ekipie Popradu egzekucję? To było łatwe i przyjemne zwycięstwo?

- Łatwe to może nie było, ponieważ wiedzieliśmy, że ekipa Popradu postawi na grę defensywną, na grę z kontry, a z takimi zespołami ciężko się gra, gdyż bronią się całym zespołem i ciężko o sytuacje bramkowe. Nam na szczęście udało się jeszcze w pierwszej połowie strzelić bramkę, co rozwiązało worek z kolejnymi golami. Przyjemne na pewno po końcowym gwizdku, bo dopisaliśmy kolejne cenne trzy punkty do naszego konta, a z tyłu zagraliśmy na zero.

Bramki z Podhalem były dedykowane Karolinie - czyżby w Twoim życiu miały zajść jakieś poważniejsze zmiany i tych dedykacji może być więcej?
- Tak, te bramki były dedykowane Karolinie, ponieważ od niedawna jest moją narzeczoną i chciałem jej sprawić mały prezent z tą dedykacją.

Twoja narzeczona wspiera Cię na meczach czy raczej unika spotkań piłkarskich?
- Jeżeli jest tylko możliwość, to chodzi na mecze i stara się mnie wspierać, co mnie cieszy, bo wsparcie osoby bliskiej dodaje sił i pomaga w lepszej grze.

Kamil Dziadowicz za 15 lat będzie...?
- Szczęśliwym ojcem i może trenerem KSZO (śmiech).

Dziękuję za rozmowę.
Anna Soboń
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Dołącz do nas na Facebooku
Popularne wiadomości
Policja wyjaśnia - Zmarli n...
Feralny wieczór - Kobieta w...
Samobójstwo w tirze
Śmiertelne pobicie
Markowska zagrała na weselu...
Mężczyzna zmarł - Śledztwo ...
Konkurs Miss "Wiadomości Św...
Płatos przejmie akcje KSZO?
Wygraj Pizzę z dostawą do d...
Justyna Jedlikowska i Edmun...
Pogoda
Pod Patronatem Wiadomości

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.