przypomnij hasło    
UWAGA:
Bieżące wiadomości
A. Stefańska: Gdybym była chłopcem, poszłabym w ślady taty
07-01-2014, 18:20:29 · Ostrowiec Świętokrzyski · 1 komentarz · 3120 czytań · Drukuj
A. Stefańska: Gdybym była chłopcem, poszłabym w ślady tatyRozbrajający uśmiech, poczucie humoru, sportowa złość i ciągły głód siatkówki – tak w skrócie można opisać Alicję Stefańską, siatkarkę AZS WSBiP KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, która od obecnego sezonu występuje w pomarańczowo – czarnych barwach na pozycji libero. I trzeba przyznać, że radzi sobie w nowej roli coraz lepiej. O miłości do piłki siatkowej, przyszłości trenerskiej i pracy nad własną cierpliwością w szczerej rozmowie opowiedziała „Wiadomościom Świętokrzyskim” Alicja Stefańska.


Jak się zaczęła Twoja przygoda z siatkówką?
- Moja przygoda z siatkówką zaczęła się w szkole podstawowej. Zawsze z koleżankami z mojej klasy prosiłyśmy panią od W-F, żeby zagrać w siatkówkę. Dla nas mogły nie istnieć inne dyscypliny na lekcji. Nawet jeśli realizowaliśmy jakiś inny temat, to ostatnie 10 minut musiała zająć siatkówka. Po pewnym czasie nauczycielka zauważyła, że mam predyspozycje do tego sportu, powołała mnie do reprezentacji szkoły. Jeździłyśmy z drużyną na różne turnieje, grałyśmy w mistrzostwach Kielc i województwa. Dzięki temu siatkówka jeszcze bardziej mi się spodobała. Wspólnie z rodzicami postanowiłam, że poszukamy klubu siatkarskiego w Kielcach, gdzie mogłabym rozwijać swoje umiejętności. I znalazłam - UKS Volley Kielce - klub, w którym stawiałam pierwsze kroki pod wodzą trenera Tomasza Michalskiego. Tak to się zaczęło i trwa do dziś.


To zawsze była tylko piłka siatkowa czy ciągnęło Cię też do innej dyscypliny?
- Od małego lubiłam sport, ale to siatkówka była i jest dla mnie królową wśród innych dyscyplin.


Na jakiej pozycji zaczynałaś i jak to się stało, że obecnie jesteś libero w AZS KSZO Ostrowiec Św.?
- Niektórych może to zdziwić, ale zaczynałam jako środkowa. Byłam wtedy młodziczką, a w tej kategorii wiekowej siatka wisi na wysokości 2,15 m. Dodatkowo byłam najwyższa w swoim zespole i dlatego trener postanowił ustawić mnie na tej pozycji. Kiedy byłam kadetką, grałam już na przyjęciu. W wieku juniorskim mój klub w Kielcach rozpadł się i trafiłam do klubu młodzieżowego MUKS Jedynka w Ostrowcu Świętokrzyskim. Trenerem drużyny seniorek był jeszcze wtedy Roman Murdza, który poprosił, żebym w miarę możliwości przychodziła na treningi do pierwszej drużyny, co było dla mnie dużym wyróżnieniem. Od nowego sezonu podpisałam swój pierwszy kontrakt z AZS KSZO Ostrowiec Św. i jestem tutaj do dzisiaj. Zaczynałam na pozycji przyjmującej, ale od obecnego sezonu razem z trenerem Dariuszem Parkitnym postanowiliśmy, że będę występowała na pozycji libero. Myślę, że była to bardzo dobra decyzja.


Któremu trenerowi najwięcej zawdzięczasz?
- Nie mogę wskazać jednego trenera, któremu najwięcej zawdzięczam, ponieważ każdemu, z którym współpracowałam, zawdzięczam wiele. Każdy z tych szkoleniowców jest inny, ma inny system treningowy, inne podejście do zespołu, a to po części kształtuje moje siatkarskie doświadczenie. W przyszłości sama chciałabym zostać trenerem siatkówki i mam nadzieję, że będę mogła w pełni wykorzystać zebrane doświadczenie.


W Twojej rodzinie są tradycje sportowe?
- W mojej rodzinie są tradycje sportowe. Mój tata grał w piłkę nożną. Występował miedzy innymi w Koronie Kielce. Miałam wtedy może 4 lata i zawsze po jego meczu brałam piłkę i biegałam sama po całym boisku. Do dziś śmieję się, że jeśli byłabym chłopakiem, na pewno poszłabym w ślady taty.


Często można Cię spotkać na meczach Effectora Kielce.
- Na meczach Effectora staram się być, kiedy tylko mogę. Szczerze muszę przyznać, że najczęściej na trybunach denerwuję się bardziej, niż kiedy sama gram. Jako zawodniczka przed własnym meczem czuję lekki stres, ale dla mnie to dobra oznaka. Działa na mnie motywująco, a po pierwszym gwizdku nie ma po nim śladu.


Czego Alicja Stefańska w sobie nie lubi?
- Nie lubię w sobie tego, że jestem mało cierpliwa i zbyt szybko się denerwuję. W szczególności na treningach, kiedy coś nie wychodzi. A siatkówka to dyscyplina, w której cierpliwości potrzeba bardzo dużo, więc przy okazji ćwiczę mocno swój charakter. A to fajnie przekłada się na życie codzienne.


Jesteś na najlepszej drodze, by z ekipą AZS KSZO awansować do Orlen Ligi. To Twoje sportowe marzenie?
- Marzeniem każdego sportowca jest osiąganie jak najlepszych wyników. Nie ukrywam, że jednym z moich marzeń jest awans do Orlen Ligi. Przed nami jeszcze długa droga. Teraz skupiamy się na każdym kolejnym meczu, secie, punkcie. A co będzie - czas pokaże.


Która drużyna będzie dla Was najgroźniejszym rywalem w walce o awans?
- Siatkówka to sport nieprzewidywalny, jednak na teraz myślę, że najgroźniejszym przeciwnikiem może być Developres Rzeszów, a zaraz za nimi - Budowlani Toruń.


Gdybyś nie grała w siatkówkę, to co być w życiu robiła?
- Ciężko powiedzieć, co bym robiła, gdybym nie grała w siatkówkę. Myślę, że na pewno miałabym do czynienia ze sportem, bo to ważna część mojego życia. Na pewno studiowałabym dziennie, a nie zaocznie jak teraz. Jednak teraz nie potrafię sobie wyobrazić życia bez siatkówki, bo to jest to, co kocham robić.


Czego najbardziej nie lubisz w treningu?
- Chyba najbardziej nie lubię, kiedy coś nie wychodzi tak jak powinno. Poza tym w treningu lubię wszystko. To jest moja praca, a ja bardzo lubię to, co robię. To praca, a jednocześnie taka odskocznia od codzienności. Przez te dwie godziny musimy skupić się na tym, co robimy i dlatego zapominamy o wszystkim innym.


Jak to było z tym „czochraniem” po zdobyciu statuetki MVP meczu? Bo to chyba od Ciebie się zaczęło?
- Z tego co pamiętam, ,,czochranie'' pojawiło się po zdobyciu przeze mnie statuetki MVP w meczu play-off z Mysłowicami. Tak naprawdę to nie wiem, skąd to się wzięło. Byłam zawodniczką rezerwową i podczas II seta musiałam wejść, ponieważ Aga Starzyk skręciła kostkę. Myślę, że pomogłam wtedy drużynie w odniesieniu zwycięstwa i dziewczyny takim gestem chciały mi pogratulować, że dałam radę. ,,Czochranie'' stało się tradycją aż do dziś i dla nas jest to miłe zakończenie każdego meczu.


Dziękuję za rozmowę.
Avo
Komentarze
#1 | 44256 dnia styczeń 11 2014 05:09:35
Due to the fact you will discover unique fake watches , you should never prohibit independently by thinking about different styles to should have the chance to select as many as they will. For making this seek much easier, as an alternative to primary about to your neighborhood running shoe retail outlet, they will primary browse the world-wide-web to discover this will probably accommodate the foot or so in addition to the desires. Straightforward motions management, will probably be superior to see this arc on the foot or so so that the type obtained lets this athlete to help really feel. This will be this impression which the foot or so will probably build while using the surface. It ought to be an organisation just one so that the man or women will not likely ease or maybe shed the sense of balance. Which declines beneath family of shielding this foot or so along with the athlete. In the event you yourself have simply just got into your hobby in addition to they can't really know what to take into consideration, they will consult another person that was managing for a short time. Many people is able to allow another person suggestions about a lot of the stuffs that they will fake rolex watches available intended for in addition to a lot of the merchants that they may can get anything beneficial. A different in comparison with most of these an individual might generally an experienced that can help these individuals available.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Dołącz do nas na Facebooku
Popularne wiadomości
Policja wyjaśnia - Zmarli n...
Feralny wieczór - Kobieta w...
Samobójstwo w tirze
Śmiertelne pobicie
Markowska zagrała na weselu...
Mężczyzna zmarł - Śledztwo ...
Konkurs Miss "Wiadomości Św...
Płatos przejmie akcje KSZO?
Wygraj Pizzę z dostawą do d...
Justyna Jedlikowska i Edmun...
Pogoda
Pod Patronatem Wiadomości

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.